Kulturowe perypetie – Jak obchodzi się święta w Austrii?

Kulturowe perypetie to krótka lecz ciekawa opowieść o obchodzeniu Wigilii i Bożego Narodzenia w różnych krajach na świecie. Będzie to niezwykła podróż poza nasze granice, gdzie poznamy kiedy, jak i co robią na święta ludzie z całego globu.

Odwiedzimy tym razem kraj, który swoje tradycje ma różne lecz nadal wspaniałe!

W Austrii świąteczne zwyczaje różnią się w zależności od regionu. Przykładowo w centralnej części Tyrolu bardzo ważną tradycją jest kolędowanie. W każdy czwartek adwentu dzieci, a także dorośli chodzą po domach i śpiewają świąteczne pieśni. W Wigilię mieszkańcy tyrolskich miasteczek gromadzą się na rynkach, by kolędować już wspólnie.

Ważną i popularną tradycją gwiazdkową są także jarmarki przedświąteczne. Jeden z najpopularniejszych odbywa się w Wiedniu – to Wiener Adventzauber. Jarmarki  świąteczne wokół jeziora Wolfgangsee należą do najpiękniejszych na świecie i warto choć raz je zobaczyć.

W Wiedniu na wigilijnym stole nie możne zabraknąć karpia, zaś przykładowo w Karyntii – pieczonej kaczki. W zachodniej Austrii natomiast wszystkie potrawy wigilijne serwowane są na zimno.

Austriacy, tak jak my, dekorują świąteczne drzewka, a także domy. Zwyczajowo głowa rodziny, czyta pozostałym członkom rodziny Pismo Święte.

Co ciekawe, prezentów nie przynosi Święty Mikołaj, ale Kristkindl, czyli Dzieciątko Jezus.

 

Wesołych świąt!!!

 

źródło: http://www.podroze.pl/, www.ebners-waldhof.com

PRZEZEbners-Waldhof
ŹRÓDŁOPodróże.pl
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułŚwięta, święta… kulturowe perypetie cz. 4
Następny artykułŚwięta, święta… kulturowe perypetie cz. 6
Cześć! Jestem Gabrysia i mam 16 lat. Na tym blogu pełnię funkcję artysty, czyli pokazuję swoje prace i czasami pomogę jeśli chodzi o dobór ołówków do danego rodzaju obrazu (choć przyznam, że jestem w tym amatorem). Jeśli chodzi o moje zainteresowania to kocham języki obce. Obecnie uczę się na wysokim poziomie angielskiego i zaczynam od września francuski. Później w planach mam rosyjski i włoski. Oprócz tego jak każdy uwielbiam muzykę, uczę się dosyć opornie ale z pasją grać na gitarze samodzielnie i śpiewam w chórze. Także jestem dosyć częstym wolontariuszem w wielu akcjach i piszę wiersze. Cóż, czyli jestem po prostu sobą. (och i sama autorka tego bloga mówi na mnie szynszyl lub chomik więc przyjmijmy, że to mój pseudonim :D).