Kulturowe perypetie – Boże Narodzenie – Chorwacja

Kulturowe perypetie to krótka lecz ciekawa opowieść o obchodzeniu Wigilii i Bożego Narodzenia w różnych krajach na świecie. Będzie to niezwykła podróż poza nasze granice, gdzie poznamy kiedy, jak i co robią na święta ludzie z całego globu.

Wigilia:

Wigilia, nazywana w Chorwacji Badnjak, obchodzona jest podobnie jak w innych krajach Europy. Tu także znane są takie elementy Bożego Narodzenia, jak np. umieszczenie pod obrusem sianka czy zrobienie szopki. Ciekawym, starym zwyczajem bożonarodzeniowym jest przynoszenie do domu trzech dużych pni, symbolizujących Trójcę Świętą, a których ogień ma zapewnić szczęście i powodzenie. Nieodłącznym atrybutem Świąt są także wszechobecne świece.

13 grudnia, w dniu Świętej Łucji, sieje się w Chorwacji pszenicę. W Wigilię Bożego Narodzenia, gdy zboże zakiełkuje, obwiązuję się je wstążką w kolorach flagi Chorwacji. Często też umieszcza się na nim świecę.

Wigilijnym zwyczajem jest poszczenie oraz spędzanie nocy na czuwaniu do północy, kiedy to idzie się na mszę świętą, zaś na samo Boże Narodzenie, 25 grudnia przygotowuje się sutą i uroczystą kolację. W Wigilię dzień trwa do dźwięku wieczornych dzwonów, wtedy to trzeba zakończyć wszystkie prace w domu i przygotować ciasto i potrawy. O ile w Wigilię się pościło, o tyle w Boże Narodzenie nawet w najbiedniejszym domu znaleźć było można chociaż kawałek mięsa, a także wytwornego pieczywa.

Wesołych Świąt!

 

źródło: http://www.wirtualnachorwacja.pl ; http://www.cro.pl/artykuly.php?art=10, www.ebners-waldhof.com.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułŚwięta, święta… kulturowe perypetie cz. 3
Następny artykułŚwięta, święta… kulturowe perypetie cz. 5
Cześć! Jestem Gabrysia i mam 16 lat. Na tym blogu pełnię funkcję artysty, czyli pokazuję swoje prace i czasami pomogę jeśli chodzi o dobór ołówków do danego rodzaju obrazu (choć przyznam, że jestem w tym amatorem). Jeśli chodzi o moje zainteresowania to kocham języki obce. Obecnie uczę się na wysokim poziomie angielskiego i zaczynam od września francuski. Później w planach mam rosyjski i włoski. Oprócz tego jak każdy uwielbiam muzykę, uczę się dosyć opornie ale z pasją grać na gitarze samodzielnie i śpiewam w chórze. Także jestem dosyć częstym wolontariuszem w wielu akcjach i piszę wiersze. Cóż, czyli jestem po prostu sobą. (och i sama autorka tego bloga mówi na mnie szynszyl lub chomik więc przyjmijmy, że to mój pseudonim :D).