Pewnie zastanawiacie się, skąd taki artykuł na moim blogu? Otóż, już od kilku dobrych lat napotykam artykuły dotyczące soli aluminium występującej w dezodorantach, antyperspirantach, kremach do opalania i jej negatywnego wpływu na nasz organizm. Czy faktycznie jest się czego obawiać i przy kolejnym wyborze antyperspirantu za najważniejsze kryterium uznać ‘brak aluminium’?

Dezodorant a antyperspirant

Często te dwa terminy są używane przez konsumentów, jak i producentów zamiennie, co prowadzi do wielu nieporozumień. Niekiedy na opakowaniu produktu, nazwanego przez producentów ‘dezodorantem’ w składzie możemy odnaleźć zapis o tym, że zawiera sole aluminium (czyli ACH lub Aluminium Chlorohydrate), które ze względu na swoje przeznaczenie nie powinny ich zawierać.

Dezodorant

Cel: wyeliminowanie nieprzyjemnego zapachu potu poprzez zatrzymanie rozwoju bakterii rozkładających pot dzięki właściwościom antybakteryjnym. Ilość potu nie zostaje zredukowana, przez co na naszych ubraniach mogą powstać plamy potu.

Antyperspirant

Cel: redukcja wydzielanego potu poprzez zwężenie gruczołów potowych. Bakterie tracą swoją pożywkę w wyniku zastosowania soli aluminium co zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu.

ZARZUTY WZGLĘDEM ACH:
  • Zwiększanie ryzyka zachorowalności na Altzheimera

W latach 60 naukowcy wykryli niepokojąco wysoki poziom glinu w mózgu osób cierpiących na chorobę Alzheimera. Obecnie jest kilka przesłanek, że aluminium może wnikać do organizmu i wywoływać w nim skutki neurotoksyczne, jednak tylko w przypadku dużych dawek a tak odpowiednio wysokiego stężenia nie znajdziemy w kosmetykach do pielęgnacji ciała.

  • Przyczynianie się do rozwoju raka piersi

Według jednej z teorii substancje zawarte w antyperspirantach, w tym glin wnikają przez skórę i mogą wejść w reakcję z DNA i zapoczątkować zmiany nowotworowe. Glin jest w stanie naśladować pracę estrogenów – żeńskich hormonów płciowych, który ma związek ze wzrostem komórek rakowych. Z jakiego powodu wysunięto taką teorię? Otóż zostały opublikowane badania dowodzące, że w tkance piersiowej pacjentek chorujących na raka piersi doszło do znaczącej akumulacji soli aluminium. Ponadto bliskie umiejscowienie dołu pachowego i gruczołów piersiowych nasunęło przypuszczenie, że winne akumulacji aluminium w naszym ciele są właśnie dezodoranty. Jednak spożywając jedzenie owinięte folią aluminiową a nawet przyjmowanie niektórych leków przypuszczalnie sprawiają, że do naszego organizmu dostaje się więcej ACH niż w przypadku używania antyperspirantów.

Podsumowując:

Wiele osób, tak jak ja woli dmuchać na zimne i wybierać dezodoranty pozbawione soli aluminium, jednak nie ma co popadać w paranoję, ponieważ żadne z domniemanych negatywnych skutków ACH na nasze zdrowie ostatecznie nie zostało udowodnione naukowo. Z tego powodu eksperci zalecają, aby osoby mające problemy z potliwością nie rezygnowały całkowicie z antyperspirantów, tylko stosowały je zamiennie z dezodorantami i na wszelki wypadek zalecają, aby nie nakładać ich bezpośrednio po goleniu.