W poprzednim artykule przedstawiłam Wam początki Hollywood…
Jednak zanim przejdziemy dalej trzeba sobie odpowiedzieć na jedno z najważniejszym pytań.
Dlaczego to Amerykanie a nie Francuzi, Anglicy odnieśli tak niebotyczny sukces?

Przyczyn można upatrywać w kilku kwestiach. Według mnie najważniejszą rolę odegrała uniwersalność, kosmopolityczny model filmów wypracowany przez Hollywood. Jak wszyscy doskonale wiemy Ameryka była (i nadal jest) zlepkiem różnych kultur, języków, poglądów. Większość narodów mogła odnaleźć w jej twórczości charakterystyczne cechy rodzimej kinematografii co wpłynęło na bardziej emocjonalne jej odbieranie. Natomiast kraje, takie jak Francja, Włochy czy Niemcy nie mieli takiej siły oddziaływania, bo w swojej twórczości odnosili się tylko do własnej kultury i historii.

Po drugie, Ameryka była wtedy krajem, w którym (jak na tamte czasy) wymogi cenzorskie były mało rygorystyczne. Przedsiębiorczość była niezwykle pożądaną cechą a liberalizm ekonomiczny (w 1915 r. całkowicie pokonano widmo monopolizacji przemysłu filmowego) zachęcił twórców do twórczego, nieszablonowego myślenia.

Jedną w ważnych kwestii, której nie da się pominąć była I Wojna Światowa, nie da się ukryć, że kiedy Francuzi tracili rynki zbytu, Amerykanie nie musieli się oglądać na granice wyznaczone przez linie frontu.

I ostatnia, ale przez to nie mniej ważna przyczyna – producentami zostawali imigranci (głównie Żydzi, którzy szukali za oceanem swojej ‘ziemi obiecanej’ więc kierowali się oni nie realizmem a wręcz przeciwnie eskapizmem), którzy przez swą nieznajomość purytańskiej i anglosaskiej kultury tzn. amerykańskiej musieli wypracować typowo filmową narrację, na którą już nie mogły wpływać teatr ani opera. Znaczącą rolę w końcu przestały odgrywać słowa, a pierwsze skrzypce przejął obraz i rytm. To zapoczątkowało powstanie filmowego montażu oraz nawiązywanie emocjonalnej więzi pomiędzy widzem a głównym bohaterem.

Uważa się, że za pierwszy film pełnometrażowy (początkowo miał być ukazywany w kilku, kilkunastominutowych odcinkach) można przyjąć ,,Życie Mojżesza” (1909). Po nim, nastąpił efekt kuli śnieżnej. Oprócz komedii slapstickowych i filmów animowanych prawie całkowicie odeszło się od krótkich fabuł. I właśnie to doprowadziło do przełomowego momentu – końca kina atrakcji (kina wczesnego) w roku (1917) a początkiem kina tzw. spójności narracyjnej.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPoczątki Hollywood. Od małego miasteczka po amerykańską fabrykę snów cz.1
Hej, Nazywam się Julia i mam 16 lat! Jestem założycielką i administratorką tego bloga. Mam wielu przyjaciół i lubię poznawać nowych ludzi. Moimi pasjami są: fotografia, makijaż, wnętrzarstwo, dziennikarstwo, podróże, gry, motoryzacja i ten właśnie blog, który powstał po to, by dzielić się z wami moimi pomysłami i przemyśleniami. Założenie Nastogadki od dawna było moim wielkim marzeniem, ponieważ chciałam zrobić coś dzięki czemu będę mogła wyrazić siebie. Mam nadzieję, że moja praca Wam się spodoba.