NOWY SŁUCH, NOWA JA…

Przyszłość świata maluje się dość nieciekawie. W realiach, w jakich przyszło nam żyć, wszyscy ogłuchniemy. Nie, nie na innych. Na siebie. A winni temu będziemy my sami…

pisanie
free

I dobrze – może da nam to wreszcie do myślenia. Założę się, że ty, mój drogi Czytelniku, znajdujący się teraz w dowolnym miejscu na świecie, nawet na palcach obu rąk nie dasz rady policzyć dźwięków krążących w tej chwili wokół ciebie – od gadających pudełek, przez dudniące najgorętszą muzyką klocki z antenką, aż po zwykłych przechodniów. Niby fajnie – jest co robić, z kim porozmawiać i czym zająć głowę, ale… nie wymaga to żadnego wkładu własnego. Czy na pewno tego właśnie chcesz? Odmóżdżać się przy pierwszej, lepszej okazji? To potrafi każdy, a tu chodzi o coś więcej. Mało znam osób, które po całym dniu pracy wracają szczęśliwe do domu, po czym znajdują czas, aby zatrzymać się, na chwilę, w ciszy, tak po prostu. Większość zasiada dumnie przed niezbędnymi w każdym domu sprzętami za grube tysiące, a kolejne godziny przeciekają im przez palce. Przez takie potencjalnie relaksujące działania stajemy się ludźmi odurzonymi odgłosami mediów, które towarzyszą nam na każdym kroku, stajemy się robotami z wbudowaną funkcją – przynieś, zanieś, pozamiataj. Oj, dziwny jest ten świat!

biurko
free

Żeby tego było mało, weźmy na tapetę kolejny przykład. Wyobraź sobie, drogi Czytelniku, krajobraz – piękna łąka, rzeczka obok i ludzie spacerujący wzdłuż niej. Ale, ale, już to słyszysz, prawda? Ta niesamowita koparka w tle. O, albo lepiej! Jakiś komiwojażer krzyczący niezrozumiałe slogany. Tak, teraz ten krajobraz jest już całkowicie uzupełniony, taki normalny i codzienny. Każdy chyba zna to uczucie swojskości, kiedy idąc ulicą co krok słyszymy marudzące odgłosy: jak to źle, jak niedobrze, jaki gwar, jaki tłok, jakie to wszystko teraz hałaśliwe i nachalne. To dlaczego, do jasnej cholery, mając moment dla siebie, w tym całym maratonie nie spróbujemy złapać ciszy i jej do siebie przytulić? No tak, to już jest za trudne i wymaga zbyt dużo wysiłku, łatwiej jest przecież dobijać się komercyjnym zapychaczem czasu, który jest jak ryż: „Przy zakupie czterech, piąta paczka ryżu gratis!”. Niby jej nie potrzebujemy, ale i tak weźmiemy, bo jest darmowa. Spędzanie wolnych chwil w ciszy jest dziś czynnością tak unikatową, że powinno się ją sprzedawać na Allegro. Może wtedy ktoś wreszcie zwróciłby na nią uwagę?

Mam takie marzenie, żeby na jeden dzień zniknęły dźwięki.

Byłoby cudownie. Wtedy nawet największe prymitywy wyszłyby ze swoich jaskiń po to, by doświadczyć piękna świata bez zbędnej ścieżki dźwiękowej. Nagle znalazłby się czas na przykład na to, żeby iść na spacer i w ciszy wsłuchać się w siebie. Może nawet zrodziłoby się z tego postanowienie, że od dzisiaj tracę słuch na świat zewnętrzny, a otwieram się na wewnętrzny? W końcu jak to mówią: nowy rok, nowa ja…

NOWY SŁUCH, NOWA JA… : Agnieszka Rybka

Gimnazjum nr 1 i. Polskich Olimpijczyków w Oławie

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWYZNANIA NAŁOGOWEJ CZYTELNICZKI
Następny artykułWybór należy do wybierającego
Hej, Nazywam się Julia i mam 16 lat! Jestem założycielką i administratorką tego bloga. Mam wielu przyjaciół i lubię poznawać nowych ludzi. Moimi pasjami są: fotografia, makijaż, wnętrzarstwo, dziennikarstwo, podróże, gry, motoryzacja i ten właśnie blog, który powstał po to, by dzielić się z wami moimi pomysłami i przemyśleniami. Założenie Nastogadki od dawna było moim wielkim marzeniem, ponieważ chciałam zrobić coś dzięki czemu będę mogła wyrazić siebie. Mam nadzieję, że moja praca Wam się spodoba.