MotoClassic Wrocław 2017 – z miłości do motoryzacji.

,,Człowiek bez pasji jest skazany na przeciętność”.

Kiedyś przeglądając motywujące cytaty, które miały mi dać zastrzyk pozytywnej energii (ponieważ od jedzenia czekolady, oprócz endorfin szczęścia w gratisie dostajemy zbędne kilogramy) natknęłam się na te kilka słów.

Ich autor trafił w dziesiątkę…! Ludzie, którzy mają pasję są szczęśliwi nawet po nieprzespanych nocach lub długich godzinach pracy, bo realizują swoje marzenia i pasje. Przykładowo dla miłośnika fotografii aparat to  przedłużenie jego ręki! Zabiera go ze sobą wszędzie, w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy natrafi się okazja do wykonania zapierającego dech w piersiach zdjęcia.

A fani motoryzacji? Oprócz zdobywania wiedzy poprzez programy telewizyjne, gazety, stosy dokumentacji, odrestaurowują  na własną rękę swoje ukochane  samochody – i organizują wspaniałe zloty!

MotoClassic Wrocław 2017 ,,Z miłości do motoryzacji” – chyba bardziej dobitnie nie da się zakomunikować, że do tego zamku zjechali się pasjonaci motoryzacji (nie tylko z całej Polski, ale i za granicy), dla których samochód nie jest tylko bezduszną maszyną, ale czymś więcej…

Przeprowadziłam w tym dniu kilka wywiadów z ludźmi, którzy uczestniczyli w zlocie i w każdym ze swoich rozmówców widziałam zwyczajnych ludzi z wielką pasją do tego co robią!  Jednym z nich był właściciel Rolls Royca, który odrestaurowywał go samodzielnie w garażu przez kilka lat. Na pytanie żony, czy przypadkiem to pomieszczenie nie jest już jego drugim domem odpowiedział, że jest z pewnością pierwszym. Nic dodać, nic ująć!

A teraz przejdźmy do meritum.

Pomysłodawcą i organizatorem MotoClassic Wrocław jest towarzystwo Automobilowe Topacz, prowadzące na co dzień Muzeum Motoryzacji Topacz (kilka miesięcy temu opublikowałam film o tym miejscu – polecam!) Wydarzenie prowadziły takie gwiazdy jak : Krzysztof Ibisz (mam z nim fotkę!) oraz Joanna Zientarska.

Impreza odbyła się 19 i 20 sierpnia, i została poprzedzona paradą zabytkowych pojazdów ulicami Wrocławia, która w tym roku zajechała między innymi do ,,Centrum Historii Zajezdnia” oraz wrocławskiego rynku. Było szykownie i widowiskowo.

Sceneria niczym z bajki – pieczołowicie odrestaurowany zamek Topacz i jego piękny park stworzyły świetną oprawę dla imprezy, w której uczestniczyło ponad 300 pojazdów zabytkowych, z kolekcji polskich oraz zagranicznych. Może nie jest to zawrotna ilość załóg, ale nie o ilość tu chodzi…

Spośród uczestników zlotu, w drodze konkursu, zawodowe jury pod honorowym przewodnictwem legendy wzornictwa motoryzacyjnego – Paula Bracq’a oceniło nie tylko pojazdy, ale również stylizację załóg w kontekście historycznym i zadecydowało kto zostanie laureatem tegorocznych nagród. Wybór nie był łatwy, bo zdecydowana większość załóg prezentowała się świetnie!

Na imprezie pojawiły się kluby prezentujące kolekcje specjalne, między innymi Rolls – Royce Enthusiasts Club oraz ,,Casual Car Club Warsaw”. Pojawiły się również załogi BUGATTI – o tych legendarnych samochodach sportowych jeszcze kiedyś napiszę, bo to prawdziwe dzieła sztuki. Poniżej kilka fotek.

Podczas MotoClassic nie tylko prezentowano zabytkowe pojazdy, ale również nowości prosto z salonów najpopularniejszych marek. Toyota, Mercedes, Porsche, Audi itd. – dealerzy tych marek nie zmarnowali okazji do wywarcia niesamowitego wrażenia i przekonywania gości do ich zakupu. Samochody prezentowały się świetnie, choć w mojej ocenie – daleko im do jakości i stylu ich starszych krewniaków!

Organizatorzy zadbali nie tylko o dobrą zabawę swoich gości, ale również ich żołądki – sprowadzili food trucki (podobna impreza kilka tygodni temu gościła w Oławie – zobacz artykuł). Dla każdego coś dobrego – od frytek, burgerów, meksykańskiej, greckiej kuchni, gigantycznych, jak połowa stolika zapiekanek do lodów, lemoniad itd. Ja zamówiłam burito vege i myślałam, że dosłownie pęknę z przejedzenia. Było smacznie i wesoło – bo dzieci mogły uczestniczyć w wielu konkursach i atrakcjach.

Co mi się najbardziej spodobało?

Prezentacje pojazdów odbywające się równolegle aż na dwóch scenach (ta impreza miała naprawdę wielki rozmach). Można było poznać nie tylko dane techniczne, nacieszyć się widokiem perełek motoryzacji i zrobić im zdjęcia, ale również poznać wyjątkowe historie (niekiedy bardzo ciekawe). Moje zmysły i serce totalnie podbiły luksusowe ponad 150 letnie karety i powozy oraz wystawa specjalna poświęcona marce Bugatti.

To o czym pisałam powyżej to moje wrażenia z tej imprezy, którą oceniam na mocną piątkę! Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam na oficjalną stronę: http://motoclassicwroclaw.pl/

Nasza ekipa dostała akredytację na tą imprezę i tradycyjnie nagrała dla Was filmik, który pojawi się już wkrótce. Bardzo dziękujemy organizatorom za zaproszenie, VIP-owskie wejściówki i udogodnienia związane z parkowaniem na terenie zamku.

Serdecznie zapraszamy Was wszystkich do TOPACZA, w którym działa przez cały rok wspaniałe muzeum motoryzacji. To wyjątkowe miejsce nie tylko dla wielbicieli motoryzacji, ale wszystkich lubiących nienaganny styl i życie wypełnione pasją poznawania ciekawych miejsc i ludzi.

MotoClassic Wrocław 2017 – z miłości do motoryzacji; Nastogadka.eu