Szerpowie – najniebezpieczniejszy zawód świata?

Szerpowie pracują tam, gdzie inni muszą walczyć o przeżycie.

Przy tej okazji ustanawiają rekordy świata i dokonują niewiarygodnych wyczynów – a jednak mało kto zna ich nazwiska…

img_503b39597d1e5_f

Ryszard Pawłowski to jeden z najlepszych polskich himalaistów i posiadacz szczególnego rekordu: na Mount Everest (8848 metrów n. p. m.) udało mu się wejść aż pięć razy. Ten wyczyn dał naszemu wspinaczowi międzynarodową sławę, która jednak blednie w porównaniu z dokonaniami Lhakpy Tenzinga. Mało kto zna to nazwisko, mimo iż Szerpa stanął na szczycie najwyższej góry świata aż 21 razy. Ten rekord świata dzieli z innym Szerpą – Phurbą Tashim. Jednak Mount Everest rzadko bywa tak łaskawy dla podążających na jego szczyt.

Która praca jest najbardziej niebezpieczna?

Lawina, burze śnieżne, trzęsienia ziemi, – 50*C – prawdopodobieństwo, że Szerpa straci życie w drodze na szczyt Mount Everest, jest 12 razy wyższe niż ryzyko utraty życia przez amerykańskiego żołnierza na polu bitwy w apogeum wojny w Iraku. Szacunkowo na 100 000 Szerpów ponad 4 000 ginie w czasie pracy na górze. To sprawia, że zawód himalajskiego tragarza jest zdecydowanie najniebezpieczniejszym zajęciem na świecie.

Szerpowie to najlepsi atleci na świecie i nieznane gwiazdy sportów ekstremalnych. Jednak to oni ryzykują życiem jako juczne woły i służą turystom za kucharzy.

9TRUDNY POWRÓT

Bywało tak, że Szerpowie muszą nie tylko znieść sprzęt, schodzącej z góry ekspedycji, ale i zadecydować, kto wróci i zabierze spod szczytu zwłoki kolegów.

,,Ta katastrofa była wołaniem góry o pomoc. Wyrazem gniewu bogów. Było za dużo ludzi, śmieci, stresu i pieniędzy. Teraz górę trzeba zostawić w spokoju” – Norbu Sherpa o jednym z najcięższych wypadków spowodowanych przez lawiny na Mount Evereście. 18 kwietnia 2014 roku życie straciło 16 Szerpów.

Chociaż był to jeden z najtragiczniejszych wypadków w historii Mount Everest mało kto o nim słyszał. Wytłumaczenie jest brutalnie proste, ponieważ ofiarami byli nie turyści z Zachodu, odważni dziennikarze czy sponsorowani przez koncerny sportowcy ekstremalni, tylko Szerpowie – cisi bohaterowie biznesu przynoszącego milionowe zyski. Tego ranka, gdy pod lawiną pogrzebany został Dorje Kathri i 15 innych mężczyzn, setki wspinaczy z ponad 40 krajów czekało na to, aż Szerpowie przetrą im szlak do sportowej chwały. Każdy uczestnik zapłacił za ekspedycję ok. 60 000 dolarów. To ogromne pieniądze, ale tragarz po zakończeniu dwumiesięcznego sezonu wspinaczkowego na Evereście dostaje zaledwie 2 500 dolarów, wliczając bonus, który otrzymuje, po wejściu grupy na szczyt. Ta kwota musi mu wystarczyć jednak na utrzymanie rodziny przez cały rok – zakładając, że przeżyje sezon…

 

Tajemnica rekordów Szerpów.

Szerpa to nazwa członków plemienia zamieszkującego góry Tybetu, ale też coraz częściej po prostu określenie himalajskiego tragarza. Przez tysiące lat ich organizmy idealnie zaadaptowały się do życia na dużych wysokościach. Lekarz Denny Levett, prowadząc badanie o nazwie XtremeEverest, odkrył, iż Szerpowie mają kilka fizjologicznych cech, które dają im przewagę nad mieszkańcami Europy czy Ameryki w dziedzinie wysokogórskiej.

GENY

Szerpowie posiadają wariant genu ACE, zapobiegający zachorowaniom na budzącą postrach wśród himalaistów chorobę wysokościową. Ich komórkom wystarczy znacznie mniej tlenu – nawet jeśli powietrze zawiera niewiele tego pierwiastka, produkują one wystarczającą ilość energii, by skutecznie zaopatrzyć organizm.

SERCE

Badania wykazały, że układ krwionośny Szerpów jest lepiej dostosowany do dużych różnic wysokości. Poza tym mają oni dobrze rozbudowaną klatkę piersiową i większą pojemność płuc. To wszystko sprawia, że są o 30% silniejsi niż Europejczycy oraz mogą nosić ciężary sięgające aż 90 kg.

KREW

Organizm Szerpy zawiera szczególnie dużo tlenku azotu – biologicznego gazu, dzięki któremu naczynia krwionośne się rozszerzają, co pozwala im szybciej transportować życiodajny tlen do strategicznych miejsc, takich jak mięśnie, mózg i serce.

Jednak nawet dostosowanie organizmu do ekstremalnych wysokości nie chroni Szerpów przed śmiercią. Wręcz przeciwnie. Ponieważ zawsze idą przodem, wyznaczając trasy i zabezpieczając lodospady, znacznie częściej niż ich klienci padają ofiarą burz, lawin czy spadających kamieni. Badacze oszacowali, że prawdopodobieństwo utraty życia w przypadku Szerpów jest dwanaście razy wyższe niż u amerykańskiego żołnierza w apogeum wojny w Iraku. Jednak w przeciwieństwie do poległych żołnierzy, ci himalajscy bohaterowie prawie zawsze pozostają bezimienni…

Źródła: wiadomosci.wp.pl,himalayanexperience.com, www.focus.pl, pogoda.wp.pl , czasopismo ,,Świat wiedzy”.