Dziwny człowiek.

Gadka Starego Dziadka

Nota bene!

Nie roszczę sobie żadnych praw autorskich do moich rozmyślań. Zapisała je w moim sercu mądrość innych ludzi i mądrość samej Mądrości. Ta mądrość stała się częścią mojego własnego życia. 

Autor
– Wiesz, dziadku, mamy nowego nauczyciela z polskiego. Ma tyle lat, że mógłby być naszym dziadkiem!
No i…?
– Jest jakiś dziwny – wnuczka przybrała nieokreślony wyraz twarzy.
Dziwny, powiadasz… A na czym polega to dziwactwo? Każe wam robić coś złego? Uczy nie tego, co trzeba? Zachowuje się nie tak?
– Nie, dziadku, ale coś jest w nim takiego… No, nie wiem. Jakby był nie z tego świata!
Nie z tego świata? – potarłem wąsa i zamyśliłem się.
Wiesz, wnusiu, kiedyś, kiedy z twoją babcią byliśmy bardzo młodzi, spotkaliśmy starego człowieka. Wydawał nam się bardzo dziwny i jakby nie pasował do świata, w którym wtedy żyliśmy. Ów stary człowiek chyba czytał w naszych myślach. Bez słowa wstępu powiedział coś, co zabrzmiało jak proroctwo: Przyjdą czasy, że ludzie będą dziwni a nawet szaleni i jeżeli zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, to powstaną przeciw niemu i powiedzą: Jesteś dziwny i chyba szalony, bo nie myślisz tak, jak my…
– Czy to znaczy, że… – wnuczka popatrzyła na mnie niepewnie.
To znaczy, wnusiu… – przerwałem i zamknąłem oczy przywołując w pamięci twarz tamtego starca… Znowu spojrzałem na wnuczkę.
– Czyż nie są dziwni ludzie, którzy chlubią się tym, czego należałoby się wstydzić, a wstydzą się tego, czym należałoby się chlubić? Żyjemy w świecie, gdzie wszyscy zdają się mieć rację… To czyste szaleństwo!

(twój) Dziadek