Oto kolejny artykuł z serii ,,Gadka Starego Dziadka”. – Dojrzałość

 

Całą rodziną wybraliśmy się na jesienny spacer. Trzy

pokolenia razem! To prawie cud. Nad naszymi głowami i pod

stopami było pełno kolorowych liści. Słońce wyciągało z nich

wszelkie odcienie żółci, czerwieni i brązu.

– Dziadku – odezwała się wnuczka – mówią, że starość nie

udała się Bogu…

– A czy jesień też Mu się nie udała? – odparłem bez chwili

namysłu – Wiosna jest piękna, wszystko się budzi i rozwija, ale

żadna pora roku nie jest tak kolorowa jak jesień. Latem owoce

na drzewach są jeszcze nie dojrzałe, cierpkie i twarde. Trzeba

zaczekać do jesieni, by były soczyste i słodkie… Tak jest

i z człowiekiem – musi dojrzeć nie tylko fizycznie, ale i

duchowo. To wymaga czasu…

– Wybacz, dziadku – wtrącił się Marek – jest takie

powiedzenie: stary a głupi. Przepraszam, że pozwalam sobie je

zacytować…

– Nie ma sprawy. To tylko potwierdza regułę, że stary

powinien być mądry, a jeżeli nie jest, to znaczy, iż zmarnował

swoje życie.

– Chyba muszę zabrać się do solidnej pracy – rzekła wnuczka –

i zacząć się porządnie uczyć, czytać książki…

– Wnusiu, tylko nie pomyl wiedzy z mądrością! Można być

chodzącą encyklopedią i być bardzo głupim… Mądrość to

najlepsze z możliwych wykorzystanie wszystkiego, co jest

naszym udziałem. Mądrość to nieustanna pamięć o sensie

życia. I tu zaczynają się „schody”, moi kochani… Miarą naszej

wielkości będzie to, w co zainwestujemy swoje serce.

Powiedzmy, Marku, że kiedyś dasz swojej dziewczynie

pierścionek, a ona przestanie się tobą interesować, natomiast

cała skupi się na pierścionku… Niestety, zbyt często zdarza

nam się fascynować darem zapominając o darczyńcy.

A przecież za wszystkim, co nas otacza, ktoś ostatecznie stoi…

Gadka Starego Dziadka ,,Dojrzałość”

 

Zobacz również:

Gadka Starego Dziadka ,,Nie mam czasu!”